agni_eszka_sz_effel.blox.pl: o literaturze, architekturze, kulturze... i kinie, kinie, kinie...
statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Ręka widząca


Wszystko zależy od wszystkiego, człowiek czuje się we wszystkim całkowity – cytuje Bellmer, a za nim Jeleński Georga Christopha Lichtenberga, Bellmer w 'Notatkach i fragmentach na temat', Jeleński w eseju 'Bellmer albo Anatomia Nieświadomości Fizycznej i Miłości' – Jeśli zapamiętuję, że (a+x)(a-x) = a²-x², to być może mój kciuk też coś z tego pamięta, jakąś cząstkę choćby mikroskopijną, lecz wystarczającą, by przypomnieć sobie tę regułę na widok jakiegoś przedmiotu, we śnie lub w gorączce, i pomyśleć, że jest ona tylko kawałeczkiem płótna”.

Bellmer marzył o przekroczeniu granic ciała, budując i rysując Lalkę, „przeczuł to, co zaniedbał Freud, to znaczy uczestniczenie całego ciała w życiu wyobraźni” - pisał Jeleński i dalej: „Szok, sprowokowany rysunkiem Bellmera, wynika stąd, że pozwala nam z o b a c z y ć koneksje tajemniczo i mimowiednie zachodzące w owej strefie cienia pomiędzy fizycznym a psychicznym, a stanowiące przecież osnowę naszej egzystencji”.

Wróciłam do książki Jeleńskiego, pisząc na zamówienie życzenia z okazji 10-lecia Wysokich Obcasów, dopełniając je opublikowaną obok eseju dedykacją Bellmera dla Leonor Fini, trzymam ją na specjalne okazje: „Kiedy wszystko, czym człowiek nie jest, dołącza do niego, wtedy wydaje się, że jest wreszcie sobą. Z czułym podziwem. Hans Bellmer. 1957”.

A zaraz potem miałam napisać „Mini-słownik Tsai Ming-lianga” dla Charakterów i okazało się, że najważniejszym hasłem w tym słowniku, wiodącym u Tsai'a tematem jest zawsze ciało. Zaś przyczepiana mu etykieta kontrowersyjności wynika z tego, że Tsai bardzo często porusza się w obszarze cienia. Nieświadomość ciała. Anagramy ciała. O tym są jego filmy. „Ciało – pisze Bellmer – można porównać do zdania, które prosi się o rozłożenie, by za pomocą nieskończonej liczby anagramów odkryły się jego prawdziwe znaczenia. (...) Upiorny pesymizm, w jakim żyję i który w miarę upływu czasu staje się coraz czarniejszy, zakłada w charakterze przeciwwagi obfitość prawdziwych cudów zmysłowych i wyobrażeniowych. Transfery, przeistoczenia, przestawienia absolutnie, zdawałoby się, niemożliwe, wywołujące szok i zdumienie, wynagradzają nieco gorycz tego, że trzeba było żyć. Wychodząc od słów ROSES AU COEUR VIOLET, dojść poprzez zwykłe przestawienie do zdania O, RIRE SOUS LE COUTEAU – to graniczy wprost z cudem!”.

Ale bardzo trudno było mi pisać o Tsai'u. Napisać o nim coś albo wszystko w kilku tysiącach znaków. O Jeleńskim rozmawiali ostatnio na łamach GW Toruńczyk, Michnik, Karpiński, Kłoczowski w rozmowie pt.: Minister Polski napowietrznej. Ta rozmowa została skrytykowana. Krzysztof Tomasik, felietonista Krytyki Politycznej podał ją jako przykład miałkości rozmów o ważnych postaciach polskiej kultury. Na koniec tekstu Jak dobić Kota napisał: „Michnik, Toruńczyk, Karpiński i Kłoczowski uważają, że wystarczy ich zapewnienie, że Jeleński 'wielkim pisarzem był', aby pobudzić zainteresowanie jego osobą. Niestety. Efekt jest taki, że Kot zostaje raczej dobity niż wskrzeszony”.

Na mnie dobijanie Kota nie podziałało. Nim przeczytałam ten krytyczny felieton, byłam już po wizytach w kilku księgarniach. „Chwile oderwane” Jeleńskiego, wydane przez słowo/obraz terytoria w 2008 roku, zostały sprzedane na pniu, podobnie jak dodruk, teraz nigdzie nie można ich już dostać, ma być kolejny dodruk. Tak, mnie chyba wystarczy ich zapewnienie. W Zeszytach Literackich uczyłam się pisania, nie „na”, tylko właśnie „w” - pisząc teksty do czytelniczej rubryki „zobaczone, przeczytane”. Pamiętam numery Zeszytów, poświęcone Jeleńskiemu i Fini.

Ale z Jeleńskim kojarzy mi się ktoś inny – stara malarka z Sopotu, u której uczyłam się rysunku przed egzaminami na architekturę. Te lekcje były jakąś męką. Stara malarka była heterą. Mała, siwa, szorstka i silna. Wrzeszczała, wyrywając nam ołówki z ręki, miała mocną kreskę. Na naszych szkicach postaci – ciał - wieszała wszystkie psy świata, a nazywając ciała, nieudolnie przez nas odwzorowywane, używała zwykle kiełbasianej terminologii. W strachu przed jej dezaprobatą i upokorzeniem kolejną kiełbasą, zaczęłam ją kopiować. Kreska za kreską. Zdaje się, że udawało mi się uchwycić ten jej zamaszysty rytm, to dynamiczne wymazywanie wszystkiego, co znajduje się na kartce - używała do tego szarej gumki-chlebówki - i dalej ciach! ciach! Ciach! z kilku zdecydowanych kresek budowała ciało. Miała wielu uczniów, jedna grupa zastępowała przy sztalugach kolejną, dzień za dniem. Ale kiedyś, jeden jedyny raz wybiegła nam na spotkanie z przepastnych głębin swojego mieszkanka z drewnianymi podłogami, gdzie nie mieliśmy wstępu. Wybiegła i zamachała nam przed oczami książką i ze zwykłą sobie energią kazała nam czytać, kazała nam obiecywać, że przeczytamy. I to była książka Kota Jeleńskiego. Nie pamiętam jaka. Z kotem na okładce.




czwartek, 09 kwietnia 2009, pravdan

Polecane wpisy

  • wróżba z fusów

    Azja z kawowych fusów grudzień 2010 (do kliknięcia)

  • miłość niszczy osobowość

    i co tu jeszcze dodawać? Vargowe: przemyślcie to. myślimy, myślimy... Viajo Porque Preciso , Volto Porque Te Amo

  • Dziura 2

    <!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } A:link { color: #000080; text-decoration: underline } --> Czy Dziura1 daje w

Komentarze
Gość: mo.zaw, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/09 15:18:51
ostatnio, po "występie" mojej szkoły fla, gdzie tańczyłam tientosa-tangosa podeszło do mnie parę osób i mówiło, że fajne rzeczy sobie wzięli z mojego tańca. zdumiałam się jak żywą przyjemność mi to zrobiło! dużo intensywniejszą niż komplementy po udanym wykładzie! pamiętasz zdanie tokarskiej-bakir "ciało jest nie do pominięcia"? dlatego zamierzam przetańczyć noc moich czterdziestych urodzin :) mam nadzieję że będziesz wirować obok..
-
2009/04/09 16:24:25
kurcze, a ja je ciągle pomijam... może dlatego tak bardzo podoba mi się Tsai, tam jest to wszystko, czego potrzebuję, żeby być całkowitą; nie wiem, czy od razu wirować, ale coś na pewno sobie z Twojego wirowania wezmę :)
-
Gość: mo.zaw, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/09 16:44:36
kurcze, pokażesz mi tego tsai? za herbatę :)
-
2009/04/09 17:40:38
szantażystka

przecież będziesz we Wrocławiu w tym roku, Tsai będzie miał pełną retrospektywę, a nawet przyjedzie we własnej osobie, we własnym ciele