agni_eszka_sz_effel.blox.pl: o literaturze, architekturze, kulturze... i kinie, kinie, kinie...
statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
wczoraj zaczepiłam Miejsce


Nie wiem, w którym to momencie mogło się zacząć, ale się zaczęło. Dzień różu. Pierwszy i chyba jedyny dzień bez słońca, tu na Południu. Dzień Róży. Rano, po drodze wstąpiłam do księgarni Znaku. I od razu zobaczyłam nową książkę, odpowiednio wyeksponowaną, Maxa Cegielskiego - „Od Konstantynopola do Stambułu”. Więc cap! ją i biegnę do kasy, bo nawet gdyby to było średnie, to i tak sobie przeczytam, z przyjemnością. Tam jeszcze pytam o Zuziaka (Tożsamość urbanistyki, w żadnej księgarni o niej nie słyszeli), a tu z boku czai się zaczepiacz.

Zaczepiacz uśmiecha się przymilnie, pytając o róże – fakt – na ladzie stoi wazon z bukietem róż, akurat. Co ja wiem o różach? Nic nie wiem, róża, też mi coś! trafiła kosa na kamień. A tu znienacka zaczepiacz wyciąga zza siebie wielki mikrofon (mikrofon!) i macha mi nim przed nosem. Że on jest z radia. I takie miłe, radiowe zaraz nam wszystkim się robią głosy. Nic nie wiem o różach, powtarzam zgodnie z prawdą, ale już łagodniej. To może pani – zaczepiacz z mikrofonem (z mikrofonem!) zbliża się do ust księgarki, a ona spokojnie tłumaczy, że taki mamy dzisiaj w Krakowie piękny dzień, że rabat i że, jak kupujesz książki w tym dniu, to dostajesz różę.

Wczoraj byłam w tej księgarni. Po pierwsze nie było w niej wyeksponowanego Maxa, o różach nie wspominając, po drugie wyrwał mnie z niej telefon pewnego redaktora, z którym miałam się zaraz spotkać. A więc to miało być dziś! Dziś! Róża, eee... i co? mam z nią chodzić cały dzień po mieście, siedzieć w kinie? Ale musi pani, musi pani, musi wziąć różę – zaczepiacz zmusza mnie na uszach publiczności do dramatycznego grzebania w bukiecie, wyciągania to tej, to tamtej, ładniejszej, pełniejszej i sapania z wysiłku, w mikrofon. Róża jest... oczywiście różowa, a może raczej biało-łososiowa. Ach... idę z nią. Idę dalej.

Idę z Nią. Czuję się idiotycznie i już myślę, gdzie by tu różę zostawić, gdzie ją ulokować. A może zostawię w biurze prasowym? O, nie! Niefajna atmosfera, róży by się nie spodobało. Da ją pani komuś miłemu – podpowiadała przed chwilą księgarka. Panie w biurze nie są specjalnie miłe. Odbieram bilety i idę dalej.

No więc – tak jak sobie zaplanowałam – wchodzę w fajny kawałek miasta. Wreszcie poza tym okropnym rynkiem i uliczkami wokół. Po najprostszej, najoczywistszej ich kratownicy nieustannie chodzę i ciągle się gubię, jak w San Telmo. Oczywista oczywistość – zapamiętujemy deformacje, jeżeli ich brak (prostokątna siatka), wszędzie wydaje się być tak samo. Docieram do niewielkiej uliczki Zegadłowicza, do kultowego Miejsca, okazuje się – otwierającego się dopiero w południe. A niech to! Mam jeszcze półtorej godziny. Wypiję herbatę w Mandze. No to pa. No to... zostawiam tu moją różę. Wkładam ją w jakby stworzony dla niej kawałek wyłamanej żaluzji przy wejściu. Czy Miejsce jest kimś miłym?

Idę dalej zadowolona. I myślę o tym, co ja narobiłam tą różą, jak ja skomplikowałam Miejscu dzień, śmieszne co? Właściciele miejsca bedą się zastanawiać, skąd ten kwiat – od narzeczonego, zadowolonego klienta, niechcianej kochanki? Bardzo mi się to spodobało, więc nie wróciłam tam, żeby nie wzbudzać podejrzeń. Niech to zostanie między nami. Między mną, różą, a żaluzją.

Tego dnia – jak się okazuje – oglądałam same różowe filmy. Ostatni był queer, 45-minutowy erotyk, piękny, w sepii. Mała salka kina ARS Aneks. Nie zapalają światła, póki nie skończy grać muzyka, wszyscy czujemy wielką wdzięcznść. Napisy końcowe leniwie przesuwają się po małym ekranie. Na dole, w polu z polskim tłumaczeniem, teraz już pustym, przez kilka sekund można przeczytać: „Widziałem cię tu wczorajszego wieczoru”.



piątek, 24 kwietnia 2009, pravdan

Polecane wpisy

  • wróżba z fusów

    Azja z kawowych fusów grudzień 2010 (do kliknięcia)

  • miłość niszczy osobowość

    i co tu jeszcze dodawać? Vargowe: przemyślcie to. myślimy, myślimy... Viajo Porque Preciso , Volto Porque Te Amo

  • Dziura 2

    <!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } A:link { color: #000080; text-decoration: underline } --> Czy Dziura1 daje w

Komentarze
2009/04/24 18:29:10
Ja bym nakarmił różą chomika.
Podwójna korzyść - pozbędziesz się róży, a i chomik się udławi kolcem i nie będzie śmierdział, truchełko spuści się w muszli klozetowj.
Potem, ktoś nakręci o tym film dokumentalny.
Jeśli będzie to filmowiec argentyński, bonusem będzie wirowanie homika w drugą stronę w czasie ostatniej podróży.
Film będzie nazywał się "Vértigo".
-
tierralatina
2009/04/24 18:49:06
@b_hunter: to legendy prosze Pana z tym wirowaniem, legendy.
-
2009/04/25 00:20:06
spróbuję jutro do czegoś się przyczepić
gdyż zdarza się częściej, że Miejsce mnie zaczepia niż ja je
-
Gość: mo.zaw, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/25 09:34:32
miałam to samo w krakowie! z rózą! dałam ją matce boskiej!
-
2009/04/25 21:34:25
każdy ma swojego bzika
-
maga-mara
2009/04/27 17:24:00
pravdan, czy ostatecznie udalo Ci sie zakupic ksiazke czy zaczepiacz wymanewrowal Cie z ksiegarni tylko z roza? "Oko" przeczytalam w zeszlym tygodniu i goraco polecam. Pozdrawiam
-
2009/04/27 21:04:19
książkę oczywiście musiałam kupić, inaczej nie byłoby róży, miałam czytać w pociągu na Północ, ale padłam
-
maga-mara
2009/04/28 00:00:55
znalazlam u Ciebie na blogu niedawno wzmianke o ciekawej ksiazce o Gdansku. Mialam spisac sobie dokladne informacje, ale teraz nie moge jej odnalezc. Moze to juz oko slepnie i glowa robi sie kwadratowa od poznej pory, bo za nic w swiecie nie udaje mi sie tego znalezc... Moze to bylo w ktoryms z Twoich anonsow?
-
2009/04/28 09:16:30
może to:
www.empik.com/gdansk-miedzy-mitami-ksiazka,2473278,p
-
maga-mara
2009/04/28 13:33:51
dzieki, chyba wlasnie mi o ta ksiazek chodzilo. dno: towar niedostepny w Empiku :(
-
2009/04/28 21:00:03
@tierralatina
Wiara, jak już mówiłem, wiara.
-
2009/04/29 12:13:00
to Widziałem cię tu wczorajszego wieczoru to magiczne zupelnie
-
2009/04/29 14:12:39
tak, każdy by się ucieszył, nawet ten który - jak ja - był "wczorajszego wieczoru" w sali obok :)