agni_eszka_sz_effel.blox.pl: o literaturze, architekturze, kulturze... i kinie, kinie, kinie...
O autorze
Zakładki:
Architektura-czytelnia
Architektura+dialog i przyjaciele
Bb.gender
B.latynosi i in.
BLOGI
Edukacja
Fotografia
Gazety
GutekWorld
Kino-festiwale
Kino-magazyny
Kino-osoby
Kino-serwisy
Książki
Miejsca
W sieci
Zwierzaki
statystyka
poniedziałek, 14 marca 2011
wróżba z fusów



Azja z kawowych fusów
grudzień 2010
(do kliknięcia)



czwartek, 17 lutego 2011
miłość niszczy osobowość


i co tu jeszcze dodawać?

Vargowe: przemyślcie to.

myślimy, myślimy...



Viajo Porque Preciso, Volto Porque Te Amo


niedziela, 13 lutego 2011
piątek, 14 stycznia 2011
wdech wydech



Gena Rowlands, Kobieta pod presją (1974) reż. John Cassavetes


piątek, 03 września 2010
Logiczny głos z kościoła?


Mnie się to wydaje niezwykłym fenomenem, ale potrafi się zdarzyć. Dzisiejsza GW publikuje fragment wywiadu z Bp Pieronkiem, przeprowadzony przez Ewę Czaczkowską w Rzeczpospolitej. Dziennikarka pyta o następstwa ostatnich wydarzeń związanych ze sporem o krzyż na Krakowskim Przedmieściu. Biskup odpowiada przytomnie i mądrze.


Może zyska lewica? Grzegorz Napieralski na fali tego sporu zapowiada złożenie w Sejmie projektów ustaw o liberalizacji aborcji, związkach partnerskich i parytetach.

Nawet gdyby się to udało, to co to ma za związek z Kościołem?

Dotyka nauczania Kościoła w sprawie aborcji, moralności.

Moralność to jest działanie zgodne z sumieniem. Jeżeli ktoś jest chrześcijaninem i ma wyrobione sumienie, to ustawy mu nie przeszkadzają.


Brawa!


cały wywiad w Rz.


piątek, 27 sierpnia 2010
Dziura 2
<meta content="OpenOffice.org 2.3 (Win32)" name="GENERATOR" /><style type="text/css"> <!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } A:link { color: #000080; text-decoration: underline } --> </style> <p style="margin-bottom: 0cm;"><br /></p><p style="margin-bottom: 0cm;">Czy <span style="text-decoration: none;"><a href="http://agnisz.blox.pl/2009/08/piach-woda-dziury-i-milosc.html">Dziura 1</a> daje więcej przyjemności niż <span class="posthref" data-href="http://www.facebook.com/home.php?#!/profile.php?id=100000284340188">Dziura 2</span>? Czy ta druga, trochę czarna (bo bez dna), facebookowa daje cokolwiek? Złudne wrażenie przemieszczania się po kolejnych piętrach informacji i znajomości. Lekkie uzależnienie. Ploteczki. Kolejna rozrywka bez konieczności podnoszenia palca znad klawiatury, po kilku tygodniach – trochę nużąca.</span></p> <p style="margin-bottom: 0cm;"><br /></p><p style="margin-bottom: 0cm;"><br /> </p> <p style="margin-bottom: 0cm;"><span class="posthref" data-href="http://www.facebook.com/home.php?#!/profile.php?id=100000284340188"><br /></span></p><br /> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <div class="infoTagi">Tagi: <a href="http://www.blox.pl/blog/tag/dziury" target="_blank">dziury</a> </div> <span class="IPTczas">15:21</span>, <span class="IPTautor">pravdan</span> , <a class="IPTkategoria" href="/html/1310721,262146,21.html?300425">notatnik</a> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/08/Dziura-2.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="/2010/08/Dziura-2.html#ListaKomentarzy"> Komentarze (6) » </a> </div> </div> </div> <div class="BlogDataWpisu"> środa, 21 lipca 2010 </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_4806713"></a> <div class="BlogWpisItemTytul">na przecięciu</div> <div class="BlogWpisTresc"> <br />Jak na mapie Greenawaya, spacerującego przez H, jeden zielony punkcik zmierza w jedną stronę, drugi mniejszy, czarny - w inną, być może nawet w stronę przeciwną. Ale nagle, zielony punkcik wplątuje się w jakąś zasadzkę, w żółtą pułapkę zastawioną przez drogowców i zmienia, zmienia szybko kierunek. Zawraca, ucieka, ucieka czas. I dalej to już gna, w nowym kierunku. Tymczasem mniejszy drugi czarny punkcik, co się z nim dzieje, lawiruje. To tu, to tam. Wyżej, niżej. Odległość między nimi się zmniejsza. Zielona fala świateł mówi - tak. Wybitny splot okoliczności. Łup! czarny punkcik zderza się z zielonym. Dla czarnego to koniec drogi, dla zielonego, no cóż, życie toczy się dalej. Pociąg nie zaczeka. Trzeba się spieszyć, skasowaliśmy ptaka. Nasz słynny ornitolog zmierza dalej swoją ścieżką, wyznaczoną przez rozgrzane do czerwoności linie torów kolejowych oraz przyczepioną do nich ruchliwą, parującą i dyszącą gąsienicę. U celu nadal rozpalony, gorejący jak krzak, rozmyśla, jakiego rodzaju to był znak.<br /><br />(potem dowiaduje się, że ma prowadzić rozmowę po projekcji z reżyserem filmu o węgierskim futbolu i wszystko staje się jasne)<br /><br /><br /> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <span class="IPTczas">23:46</span>, <span class="IPTautor">pravdan</span> , <a class="IPTkategoria" href="/html/1310721,262146,21.html?300425">notatnik</a> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/07/na-przecieciu.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="/2010/07/na-przecieciu.html#ListaKomentarzy"> Komentarze (5) » </a> </div> </div> </div> <div class="BlogDataWpisu"> niedziela, 18 lipca 2010 </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_4798243"></a> <div class="BlogWpisItemTytul">Pies pracujący</div> <div class="BlogWpisTresc"> <br /><style type="text/css"> <!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } --> </style> <p style="margin-bottom: 0cm;">Edukacja – słowo klucz. Dziś powtarzane jak zaklęcie. Jest w nim jakaś magia, coś nadprzyrodzonego, odległego. Magdalena Środa powtarza, że w hipotetycznym kobiecym rządzie łasa byłaby na stanowisko ministry edukacji właśnie. Wczoraj w telewizorze z okazji EuroPride edukacja była odmieniana przed wszystkie przypadki, często wymiennie z „promowaniem”. Niech i tak będzie. Kiedy idę na spacer po kaszubskich łąkach i zagajniczkach, myślę, że nikomu bardziej nie jest potrzebna edukacja jak polskiej wsi. Że na polskiej wsi, jak nigdzie indziej, jest potrzebna promocja wrażliwości i szacunku do świata, do samego siebie. Każdy skrawek ziemi tu do kogoś należy i prawa własności są respektowane. Kiedy widzę porąbane dla zabawy świerki, to wiem, że to dzieci właścicieli próbowały swoich sił z drzewem. </p> <p style="margin-bottom: 0cm;">Wieczorem jak zwykle kręcę się wokół domu, wchodzę i wychodzę. Nagle w przedsionku pełno ruchliwego zwierza. Kotłuje się, miesza ze znajomym czarno-białym wzorkiem R. Pies sąsiadów, który zwykle siedzi przy budzie, nigdy nie widziałam go biegającego wolno, wlazł do nas jakąś dziurą w płocie. Pierwszy raz widzę go z bliska. Obserwowaliśmy się dotąd z dystansu. Pies zajął miejsce Puszka, który w zeszłym roku odwiedzał nas często, którego dokarmialiśmy. Puszek przepadł, „zgubił się”. Ten jest dziwny, jakby nietutejszy i kompletnie niepasujący – bardzo przypomina boksera, choć jest nieco mniejszy, ma brązową, pręgowaną sierść, długi ogon, którym nieustannie macha, charakterystycznie spłaszczony pysk. Młody, strasznie chudy. Wiem, że właściciele są z niego dumni, bo nie wygląda jak zwykły podwórkowiec, mimo to trzymają go na łańcuchu. Gdyby go spuścili, może by uciekł. R go poszturchuje, nie daje zrobić kroku, skacze na intruza. Pies nie zwraca na niego uwagi, jest we mnie wpatrzony jak w obraz. Gdy tylko na niego spojrzę i wykonam jakiś gest w jego stronę, przychodzi do mnie i skacze, skacze do góry jak na sprężynach. Tego już za wiele, R pokazuje zęby, ustawia go, nie pozwala, broni. </p> <p style="margin-bottom: 0cm;">Biorę piłkę, próbuję zająć ich obu zabawą, ale wiem, że tu co innego jest stawką, to nie zabawa. Wciąż powtarzają się niezrozumiałe dla mnie, psie rytuały. W końcu otwieram furtkę i wypuszczam psa, daję mu trochę jedzenia, zjada szybko, choć jakby z uprzejmości, pije wodę. Kolejne próby pokojowego wejścia na nasz teren kończą się źle. Zostawiam psa za płotem, ale on zamiast pójść w swoją stronę, nadal mimo ataków R chce się do nas dostać. Cały swój czas na wolności wykorzystuje, biegając wokół naszego płotu. Chowam się do domu, ale co jakiś czas sprawdzam, co się dzieje. </p> <p style="margin-bottom: 0cm;">Potem widzę, jak pies krąży wokół swojego obejścia. Jest piękny, pomiędzy kępami wysuszonych przez słońce traw wygląda jak młody lew, smukły, delikatny. Potem przed dom wychodzi dziewczyna, bierze w dłonie łańcuch, woła go. Pies podchodzi i zaraz się cofa, biega wokół niej, nie daje się złapać. Dziewczyna zmienia tembr głosu, jest w nim już niemal czułość. Pies zatrzymuje się, słucha, podchodzi. Ona szybkim ruchem przyczepia łańcuch do jego szyi i odskakuje. Wraca do domu, zdziwiony pies patrzy w ślad za nią, wyrywa się, próbuje uwolnić. To nic takiego – w misce ma świeżą wodę i ocieniony koroną drzewa wybieg. </p> <p style="margin-bottom: 0cm;">Obserwujemy z R całą scenę, przyklejeni do płotu, schowani za krzakami róż. Potem wracamy do domu i jak zwykle długo patrzymy sobie w oczy. Nie wiem, dlaczego pies do nas przyszedł, może najpierw szukał swojego stada i nie znajdując go, wyruszył na poszukiwanie innego, a my byliśmy tak blisko. Może byliśmy dla niego intrygujący, kiedy obserwował, jak biegamy z piłką po trawie, kąpiemy R, bawimy się patykami, chodzimy na pole, jesteśmy zawsze razem. </p> <br /> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <span class="IPTczas">11:08</span>, <span class="IPTautor">pravdan</span> , <a class="IPTkategoria" href="/html/1310721,262146,21.html?300425">notatnik</a> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/07/Pies-pracujacy.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="/2010/07/Pies-pracujacy.html#ListaKomentarzy"> Komentarze (3) » </a> </div> </div> </div> <div class="BlogDataWpisu"> czwartek, 15 lipca 2010 </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_4794032"></a> <div class="BlogWpisItemTytul">jedzie dalej w październiku</div> <div class="BlogWpisTresc"> <br /><br />Paul Theroux nadal jedzie pociągiem. W październiku ukaże się <span class="posthref" data-href="http://www.czarne.com.pl/?a=700">"Pociąg widmo do Gwiazdy Wschodu. Szlakiem Wielkiego Bazaru Kolejowego"</span>, ta sama podróż tylko 30 lat później. Podróż to miejsce przeznaczenia, jak pisze Terzani, wieczny uciekinier. Nie opuszczam mojej Azji i skacząc z cienia w cień, w zieloności, w bezmiarze bezruchu ruszam z Włoch przez Wietnam, Kambodżę, Birmę, Singapur, Hongkong, Chiny, do Japonii i Tajlandii. Czytam jego książkę pośmiertną, historię życia i historię świata jak zwykle okrutną, ciekawą i piękną - "Koniec jest moim początkiem". To ilustrowany zdjęciami z prywatnego archiwum wywiad-rzeka, jaki przeprowadził z nim tuż przed śmiercią jego syn Folco. Jest tak ciepło, brakuje mi tylko w tej chwili zapachu gnijących warzyw, charakterystycznego dla tropików. W lodówce sałata, cukinia i kawałek czerwonej papryki. Może coś z tego wyjdzie tropikalnego?<br /><br /><div style="text-align: center;"><img border="0" alt="" src="http://agnisz.blox.pl/resource/terzani.jpg" /><br /><br />Folco i Tiziano Terzani w Orsigna<br /><br /></div><br /> <br /><br /> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <div class="infoTagi">Tagi: <a href="http://www.blox.pl/blog/tag/Tiziano-Terzani" target="_blank">Tiziano Terzani</a> </div> <span class="IPTczas">22:29</span>, <span class="IPTautor">pravdan</span> , <a class="IPTkategoria" href="/html/1310721,262146,21.html?300424">papierowo</a> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/07/jedzie-dalej-w-pazdzierniku.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="http://www.blox.pl/komentuj/agnisz/2010/07/jedzie-dalej-w-pazdzierniku.html" rel="nofollow"> Dodaj komentarz » </a> </div> </div> </div> <div class="BlogDataWpisu"> niedziela, 11 lipca 2010 </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_4770169"></a> <div class="BlogWpisItemTytul">wróżenie z Pessoi letnie</div> <div class="BlogWpisTresc"> <br />"Z nastaniem lata robię się smutny. Zdawałoby się, że blask letnich dni, choćby był cierpki, powinien sprawiać przyjemność tym, którzy nie wiedzą, kim są. Ale nie, mnie przyjemności nie sprawia. Zbyt duży jest kontrast pomiędzy kipiącą bujnością zewnętrznego życia a tym, co myślę i czuję, nie potrafiąc myśleć i czuć (...). Mam wrażenie, że w tej bezkształtnej ojczyźnie zwanej wszechświatem żyję pod uciskiem tyranii politycznej, która jeśli nawet mnie nie gnębi bezpośrednio, to uwłacza jakiejś ukrytej zasadzie mojej duszy. A wówczas spływa na mnie, lekko i bezszelestnie, tęsknota za jakimś przyszłym wygnaniem, które nie będzie mi dane.<br /><br />Przede wszystkim czuję senność. Nie taką, która kryje dla nas w zanadrzu - jak wszystkie senności, nawet chorobliwe - przywilej fizycznego wytchnienia. Nie taką, która pozwalając zapomnieć o życiu i niosąc obietnicę snu, podsuwa nam na tacy, ofiarowanej samej duszy, spokojne dary wielkiej rezygnacji. Nie: to jest senność, która nie daje zasnąć, która ciąży powiekom, ale nie pozwala ich zamknąć, która ściąga kąciki niedowierzających warg w wyraz nieuchronnie głupi i pełen odrazy. To jest jedna z tych senności, które poddają jałowej torturze ciało podczas wielkich bezsenności duszy.<br /><br />Dopiero z nastaniem nocy czuję może nie radość, ale odpoczynek, który z racji tego, że odpoczynki zazwyczaj dają poczucie zadowolenia, daje mi - przez analogię - poczucie zadowolenia. Wtedy senność mija, zamęt umysłowego zmierzchu, wywołany przez tę senność, wycisza się, rozjaśnia, niemal lśni. Na chwilę pojawia się nadzieja na coś nowego. Ale ta nadzieja trwa krótko. To, co ją wypiera, to znudzenie pozbawione i senności, i nadziei; przykre przebudzenie kogoś, komu nie udało się porządnie zasnąć. I przez okno swojego pokoju wpatruję się - biedna dusza zmęczona swoim ciałem - w nieskończoność gwiazd, w nicość, w nic, tylko w nieskończoność gwiazd..."<br /><br />Fernando Pessoa, Księga niepokoju   <br /><br /><div style="text-align: center;"><img border="0" src="http://agnisz.blox.pl/resource/pessoa1.jpg" alt="" /><br /><br /><div style="text-align: left;"><br /></div></div> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <div class="infoTagi">Tagi: <a href="http://www.blox.pl/blog/tag/Fernando-Pessoa" target="_blank">Fernando Pessoa</a> </div> <span class="IPTczas">15:03</span>, <span class="IPTautor">pravdan</span> , <a class="IPTkategoria" href="/html/1310721,262146,21.html?658871">wróżenie z Pessoi</a> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/07/wrozenie-z-Pessoi-letnie.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="/2010/07/wrozenie-z-Pessoi-letnie.html#ListaKomentarzy"> Komentarze (2) » </a> </div> </div> </div> <div class="BlogDataWpisu"> czwartek, 01 lipca 2010 </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_4757856"></a> <div class="BlogWpisItemTytul">Gdzie by tu pojechać pociągiem...</div> <div class="BlogWpisTresc"> <br /><style type="text/css"> <!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } PRE { font-family: "Courier New", monospace; font-size: 10pt } P { margin-bottom: 0.21cm } --></style><br />"Gratulacje! Wygrała Pani główną nagrodę w naszym konkursie na recenzję książki Paula Theroux "Wielki bazar kolejowy". Proszę o jak najszybsze podanie terminu, w jakim chciałaby Pani skorzystać z dwóch biletów weekendowych PKP IC". <br /><br />Gdzie by tu pojechać? <p style="margin-bottom: 0cm;"> <span class="posthref" data-href="http://www.czarne.com.pl/?a=2265">http://www.czarne.com.pl/?a=2265</span></p><p style="margin-bottom: 0cm;"><br /></p> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <div class="infoTagi">Tagi: <a href="http://www.blox.pl/blog/tag/czarne" target="_blank">czarne</a> <a href="http://www.blox.pl/blog/tag/pociagi" target="_blank">pociągi</a> </div> <span class="IPTczas">10:06</span>, <span class="IPTautor">pravdan</span> , <a class="IPTkategoria" href="/html/1310721,262146,21.html?300425">notatnik</a> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/07/Gdzie-by-tu-pojechac-pociagiem.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="/2010/07/Gdzie-by-tu-pojechac-pociagiem.html#ListaKomentarzy"> Komentarze (7) » </a> </div> </div> </div> <div class="BlogDataWpisu"> piątek, 25 czerwca 2010 </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_4745799"></a> <div class="BlogWpisItemTytul">ale kiedy, kiedy?!</div> <div class="BlogWpisTresc"> <br /><br />jeszcze w tym roku...<br /><br />Ewa Rewers: <span class="posthref" data-href="http://www.universitas.com.pl/ksiazka/Miasto_w_sztuce___sztuka_miasta_2569.html">Miasto w sztuce, sztuka miasta</span> (Universitas)<br /><br /><br /> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <div class="infoTagi">Tagi: <a href="http://www.blox.pl/blog/tag/Ewa-Rewers" target="_blank">Ewa Rewers</a> </div> <span class="IPTczas">20:19</span>, <span class="IPTautor">pravdan</span> , <a class="IPTkategoria" href="/html/1310721,262146,21.html?300424">papierowo</a> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/06/ale-kiedy-kiedy.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="http://www.blox.pl/komentuj/agnisz/2010/06/ale-kiedy-kiedy.html" rel="nofollow"> Dodaj komentarz » </a> </div> </div> </div> <div class="BlogDataWpisu"> środa, 23 czerwca 2010 </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_4739910"></a> <div class="BlogWpisItemTytul">śmierć dzikiego domu</div> <div class="BlogWpisTresc"> <br /><style type="text/css"> <!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } A:link { color: #000080; text-decoration: underline } --> </style> <p style="margin-bottom: 0.42cm;"><font face="Tahoma, sans-serif"><font size="2">Kiedy jestem w Orłowie, w tym miłym, zacisznym Orłowie, w jego części domowej, willowej, w gąszczu cichych, tonących w zieleni uliczek dla ludzi, którzy mieszkają tam od lat, a nie tylko chwilowo w swoich apartamentowcach z portierem, no więc kiedy tam jestem, tak swój spacer układam, żeby się spotkać z dzikim domem. Dziki dom odstaje od reszty swoją dzikością i dziwnością. Jest duży, stary, powleczony szarym tynkiem odpadającym tu i tam, nieco mroczny, ale przede wszystkim inny. Drzwi od frontu otwierają się wprost na masywne trzy kolumny, a właściwie centralnie na jedną, która te drzwi zasłania. Po bokach długie balkony wsparte są na jednej kolumnie, trochę to wszystko stoi na głowie, dalej narożnik ozdobiony jest wykuszem z małymi okienkami. Eklektyzm. Ten dom to jeden z pierwszych orłowskich pensjonatów, nazywał się Gryf, wybudowano go w 1930 roku na niemal pustej orłowskiej łące. Właściwie to był „domem architekta” i poety - Maksymiliana Zuske (1890 – 1939, pseudo Zdzierz). </font></font> </p> <p style="margin-bottom: 0.42cm;"><font face="Tahoma, sans-serif"><font size="2">Przez lata zrobiło się wokół niego gęsto. Planowaliśmy kiedyś z Dominikiem Lejmanem, który mieszkał nieopodal, że go na spółkę kupimy i zrobimy w nim pracownie dla artystów. Że go zachowamy takim pięknym jak jest, że go obronimy, ochronimy. No ale musielibyśmy chyba wygrać przedwojenną fortunę w totolotka. Nie wygraliśmy, wygrał ktoś i dom kupił i sprzedaje teraz apartamenty. Smutek i żal, bo dom zostanie „odnowiony”, wypudrowany, odmalowany, straci swój surowy dziki i dziwny klimat, czyli to, co nas w nim pociągało. Jesteśmy nienormalni? Nie podobają nam się ładne domki? To jest wielki problem, problem, który nas ciągle dotyka. No, nie podobają nam się. </font></font> </p> <p style="margin-bottom: 0.42cm;"><font face="Tahoma, sans-serif"><font size="2"><a href="http://www.forum.dawnygdansk.pl/viewtopic.php?t=823&sid=e646382268269e3f6c1e3ba472d0ed10">Gryf na zdjęciach kiedyś i dziś >></a><br /></font></font></p> <p style="margin-bottom: 0.42cm;"><a href="http://www.willagryf.pl/index.html"><font face="Tahoma, sans-serif"><font size="2">Gryf po nieudanej operacji na otwartym sercu >></font></font></a></p> <p style="margin-bottom: 0.42cm;"><span class="posthref" data-href="http://www.willagryf.pl/index.html"><font face="Tahoma, sans-serif"><font size="2"><br /></font></font></span></p> <p style="margin-bottom: 0.42cm;"> </p> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <div class="infoTagi">Tagi: <a href="http://www.blox.pl/blog/tag/pensjonat-Gryf" target="_blank">pensjonat Gryf</a> </div> <span class="IPTczas">15:10</span>, <span class="IPTautor">pravdan</span> , <a class="IPTkategoria" href="/html/1310721,262146,21.html?300425">notatnik</a> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/06/smierc-dzikiego-domu.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="/2010/06/smierc-dzikiego-domu.html#ListaKomentarzy"> Komentarze (5) » </a> </div> </div> </div> <div class="BlogDataWpisu"> poniedziałek, 21 czerwca 2010 </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_4734957"></a> <div class="BlogWpisItemTytul">no ile można czekać?!</div> <div class="BlogWpisTresc"> <br />ciągle w zapowiedziach <br />(premiera w lipcu, okładka krytyczna dosyć) <br /><br /><div style="text-align: center;"><img border="0" src="http://agnisz.blox.pl/resource/magmabprod57934731.jpg" alt="" /><br /><br /><span class="posthref" data-href="http://wyborcza.pl/1,76842,7974562,Swojskosc_do_rozmontowania.html">fragment >></span><br /><br /><br /></div> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <div class="infoTagi">Tagi: <a href="http://www.blox.pl/blog/tag/Agnieszka-Graff" target="_blank">Agnieszka Graff</a> </div> <span class="IPTczas">16:24</span>, <span class="IPTautor">pravdan</span> , <a class="IPTkategoria" href="/html/1310721,262146,21.html?300424">papierowo</a> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/06/no-ile-mozna-czekac.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="http://www.blox.pl/komentuj/agnisz/2010/06/no-ile-mozna-czekac.html" rel="nofollow"> Dodaj komentarz » </a> </div> </div> </div> <div class="BlogDataWpisu"> niedziela, 13 czerwca 2010 </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_4715951"></a> <div class="BlogWpisItemTytul">ale to nie wszystko (album)</div> <div class="BlogWpisTresc"> <br /><style type="text/css"> <!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } --> </style> <p style="margin-bottom: 0cm;">To oczywiście jeszcze nie był koniec, przy całej tej rozgrzewce emocjonalnej, którą zafundował Mekas kilkuosobowej grupie publiczności, wracającej każdego popołudnia do kina Ars Reduta. „Scenes from Life of Andy Warhol” (1990) – Warhol nie rozstający się ze swoim polaroidem, „Happy Birthday to John” (1990) – Lennon i Yoko Ono jedzący pierogi Maciunasa, „This Side of Paradise” (1999) – film poświęcony letnim wakacjom w nadmorskim Montauk i Lee, siostrze Jackie Kennedy, młodości, „Zefiro Torna: Scenes from the Life of George Maciunas” (1992) – umierający na raka Maciunas, założyciel Fluxusu, którego znał od czasów dzieciństwa, przejmujący portret delikatnego, twórczego człowieka, który stworzył też Soho, „Walden” (1969) - wszystko, „As I Was Moving Ahead Occasionally I Saw Brief Glimpses of Beauty” (2000) – jeszcze więcej. (opuściłam „The Brig”). Złożone z zarejestrowanych realnych, „prawdziwych” chwil, trudne dla oka, abstrakcyjnie pulsujące, pełne rys, zepsucia, pełne koloru, szczególnie „Walden”, z piękną sekwencją zimowych wakacji w drewnianym domku, spędzonych z rodziną Stana Brakhage'a i z kucykami, to zobowiązuje. Afirmacja, powtarzam, najprostsze i pełne jakiejś tajemniczej aury momenty, jakaś miłość, kwiaty, twarze ludzi, miasta, koty, rogaliki w Marsylii, parkiet ze słonecznymi plamami, jakieś zabawne podróże jesienią do New Jersey z filmowcami z Niemiec, pokażcie nam, jak się robi amerykański film awangardowy. No dużo. Dużo poezji, którą trudno opowiedzieć, bo przecież to jest poezja bez rymów. Opowiedzieć wiersz? Pozostaje tylko może metafizyczne łaskotanie w okolicy żołądka. </p> <p style="margin-bottom: 0cm;">Zaraz po „Lost, Lost, Lost” trzeba się było przenieść do sali czerwonej Kina pod Baranami i tam w ciepły sobotni wieczór (na rynku śpiewała Kora), obejrzałam „A Letter from Greenpoint” (2002), zdradę Bolexa, pierwszy film zrealizowany kamerą wideo. Kolejna trudność, bo jak się przestawić na płaski, smutny obraz z cyfrówki po tamtym wielowymiarowym, ziarnistym. Mekas w wywiadzie opowiadał kiedyś, że opanowanie Bolexa zajęło mu 15 lat. 15 lat i zaczął działać tak, jak tego chciał, dopasował się do ręki, głowy. Po cóż saksofonista jazzowy, który wreszcie posiadł swój instrument, miałby go zmieniać? Tylko dlatego, że wymyślono nowy? A jednak zmienił. Ale to nie wszystko.</p> <p style="margin-bottom: 0cm;">Po pierwsze opuszcza mieszkanie w Soho. To jest bardzo długie ujęcie, kiedy staruszek trzyma kamerkę blisko siebie, a ona nieudolnie zapisuje jego wzruszenie, zupełnie niewidoczne. Ono jest w naszym oku, pamiętającym te wszystkie sceny pełne życia i światła. Bo przecież znamy każdy milimetr tego mieszkania z poprzednich filmów. Ono jest w jego nieprzerwanym przemierzaniu otwartej, pustej już przestrzeni loftu, od drzwi do okna, od okna, za którym nowojorska zima i oświetlone okna kamienic, wieczór, do drzwi. On chodzi w tę i z powrotem, trochę się śmieje, trochę jakby płacze, a z pewnością nie dowierza, mimo że dotyka, widzi, echo jego głosu rozchodzi się w pustce. Potem mieszka „na kartonach”, wychodzi z domu przy estakadzie w lodowate, ołowiane popołudnie, w sklepie kupuje gazety, ogórki, zjada obiad obserwując wiewiórkę, upija się winem z młodymi filmowcami, nie może spać, w środku nocy słucha radia, nie może spać, bo zachwyca go jakaś piosenka, jest sam, śpiewa sam do siebie. Trzęsącą się ręką Mekas rejestruje swoją starość, jest rozczarowany światem, nie znajduje w nim już ukojenia. Będzie kontynuował ten nastrój w projekcie „A Selection from 365” realizowanym w 2007 roku. <br /></p><p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;">* * *<br /></p> <p style="margin-bottom: 0cm;">Mekas: „To były niewiarygodne czasy. Po co to wszystko filmowałem? Nie znam prawdziwej odpowiedzi. Myślę, że robiłem to, bo byłem bardzo wstydliwy. Kamera pozwalała mi uczestniczyć w życiu, które działo się tuż obok. Moje filmowe dzienniki nie są przy tym podobne do dzienników Anais Nin. Anais, którą znałem, cierpiała z powodu przeżyć psychicznych. W moim przypadku było odwrotnie, cokolwiek by to miało znaczyć. Mój Bolex chronił mnie, dając możliwość podglądania i skupienia się na rzeczach, które działy się tuż obok. Nadal nie uważam, że moje filmy opowiadają o innych albo o tym, co widziałem; są o mnie samym, są rozmową z samym sobą.</p><p style="margin-bottom: 0cm;">(...)</p> <p style="margin-bottom: 0cm;">Mam teorię mówiącą o pojawieniu się form pamiętnikarskich po drugiej wojnie światowej. Wszyscy jesteśmy już zmęczeni zmyślonymi historiami. Okropieństwo lat 1933 – 1944 zniszczyło nasze historie albo, jak mówi Adorno, poezję. Wszystko, co powinniśmy zrobić to powrócić do rzeczywistości, do życia, które toczy się tuż obok, spróbować zrozumieć, co jest prawdziwego w naszej własnej historii. Wszystko inne wydaje się bez sensu, wydaje się ucieczką od życia. Oto dlaczego wybrałem formę dziennika. Moja własna historia była nawet jeszcze bardziej skomplikowana przez fakt, że wkrótce po przybyciu do Nowego Jorku zaangażowałem się mocno w wiele przedsięwzięć awangardowego, niezależnego filmu i zostawiłem sobie niewiele czasu na własne działania. Dziennik wydaje się wymarzoną formą w sytuacji, kiedy brakuje ci czasu. Robisz po prostu krótkie notatki, to wszystko. I tak właśnie robiłem”. </p> <p style="margin-bottom: 0cm;"><br /> </p> <p style="margin-bottom: 0cm;"> </p> <div style="text-align: center;"><img border="0" src="http://agnisz.blox.pl/resource/album_zmiana3.jpg" alt="" /><br />pierwszy polaroid<br /><br /><div style="text-align: left;">cdn.<br /></div></div> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <div class="infoTagi">Tagi: <a href="http://www.blox.pl/blog/tag/Jonas-Mekas" target="_blank">Jonas Mekas</a> </div> <span class="IPTczas">23:11</span>, <span class="IPTautor">pravdan</span> , <a class="IPTkategoria" href="/html/1310721,262146,21.html?678734">album</a> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/06/ale-to-nie-wszystko-album.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="http://www.blox.pl/komentuj/agnisz/2010/06/ale-to-nie-wszystko-album.html" rel="nofollow"> Dodaj komentarz » </a> </div> </div> </div> <div id="BlogStronicowanieBox"> <table> <tr><td class="BlogStronicowaniePoprzednie"> <div>   </div> </td><td class="BlogStronicowanieStrony"> <div> 1 , <a href="/html/1310721,262146,169.html?2">2</a> , <a href="/html/1310721,262146,169.html?3">3</a> , <a href="/html/1310721,262146,169.html?4">4</a> , <a href="/html/1310721,262146,169.html?5">5</a> <a href="/html/1310721,262146,169.html?6">...</a> <a href="/html/1310721,262146,169.html?54">54</a> </div> </td> <td class="BlogStronicowanieNastepne"> <div> <a href="/html/1310721,262146,169,170.html?1,1">następne</a> </div> </td></tr></table> </div> </div> </td> </tr> </table> </div> <div id="Stopka"></div> </div> <script type="text/javascript"> document.domain = 'blox.pl'; </script> <div id="sidebox_wrap"> <div id="sidebox_control" class="exp"> <div id="sidebox_bg"></div> <div id="sidebox" class="skin3"> <div id="sidebox_roll"></div> <div id="sidebox_body"> <a href="http://blox.pl/"><img src="http://blox.pl/images/belka/bloxlogo.png" alt="Blox.pl" /></a> <div class="nav"> <a class="nb" href="#" id="sidebox_btnprev"><span>poprzedni blog</span></a> <a class="nb" href="#" id="sidebox_btnnext"><span>następny blog</span></a> <a class="cb" onclick="dataLayer.push({'dimension7': dimension7,'vpv': vpv, 'event':'SendVirtualPageView'});" href="http://www.blox.pl/html/8257537.html"><img src="http://blox.pl/images/belka/createblox-btn-skin3.png" alt="załóż bloga" /></a> <a class="cb" onclick="dataLayer.push({'dimension7': dimension7,'vpv': vpv, 'event':'SendVirtualPageView'});" href="http://www.blox.pl/blog/signup/1"><img src="http://blox.pl/images/belka/createblox-btn-skin3.png" alt="załóż bloga" /></a> </div> <!-- .nav --> <div id="sidebox_container_0" class="list"> <strong id="sidebox_title_0" class="h"></strong> <ul id="sidebox_list_0"> <li class="dummy"></li> </ul> <!-- #sidebox_list_0 --> <p class="more"><a id="sidebox_link_0" href="#"></a></p> </div> <!-- .list --> <div id="sidebox_container_1" class="list"> </div> <!-- .list --> </div> <!-- #sidebox_body --> </div> <!-- #sidebox --> </div> <!-- .exp --> </div> <!-- #sidebox_wrap --> <iframe id="boxframe" name="bblo_frame" src="http://cookiecontainer.blox.pl/html?page=cookieStore¶ms=6,33811"></iframe> <script type="text/javascript"> function bblo_addEvent(obj, type, fn) { if (obj.addEventListener) { obj.addEventListener(type, fn, false); } else if (obj.attachEvent) { obj["e" + type + fn] = fn; obj[type + fn] = function() { obj["e" + type + fn] (window.event); } obj.attachEvent("on" + type, obj[type + fn]); } } function bblo_O(n) { return document.getElementById(n); } function bblo_trim(x){return x.replace(/^\s+|\s+$/g,'');} function bblo_hasClass(obj, clName) { var clN = ' ' + obj.className + ' '; return (clN.match(' ' + clName + ' ') != null); } function bblo_addClass(obj, clName) { if (bblo_hasClass(obj, clName)) return; obj.className = bblo_trim(obj.className + ' ' + clName); } function bblo_removeClass(obj, clName) { if (!bblo_hasClass(obj, clName)) return; var clN = ' ' + obj.className + ' '; eval("obj.className = bblo_trim(clN.replace(/ " + clName + " /g,' '));"); } function bblo_swapClass(obj, oldName, newName) { bblo_removeClass(obj, oldName); bblo_addClass(obj, newName); } var blox_frame = null; function bblo_init(e) { if (top.location != self.location) return; blox_frame = window.frames['bblo_frame']; window.setTimeout(bblo_ready, 10); } function bblo_completeList(n, item) { var obj = { title: bblo_O('sidebox_title_'+n), link: bblo_O('sidebox_link_'+n), list: bblo_O('sidebox_list_'+n), container: bblo_O('sidebox_container_'+n) }; try { obj.title.innerHTML = item.title; obj.link.href = item.link_uri; obj.link.innerHTML = item.link_caption; obj.container.className = 'list ' + item.class_name; for (var i = 0; i < item.data.length; i++) { var o_link = document.createElement('a'); var o_span = document.createElement('span'); var o_li = document.createElement('li'); o_link.innerHTML = '<strong>' + item.data[i].title + '</strong> ' + item.data[i].name; o_link.href = item.data[i].uri; o_span.innerHTML = item.data[i].when; o_li.appendChild(o_link); o_li.appendChild(o_span); obj.list.appendChild(o_li); } } catch (e) {;} } var blox_data_done = false; function bblo_ready() { try { if (blox_frame.blox_is_ready()) { if (blox_data_done) return; blox_data_done = true; var t_data = bblo_frame.blox_get_data(); g_data = t_data; if (t_data.display == '0') { bblo_swapClass(bblo_O('sidebox_control'), 'exp', 'fold'); } bblo_O('sidebox_btnprev').href = t_data.prev; bblo_O('sidebox_btnnext').href = t_data.next; for (var i = 0; i < t_data.items.length; i++) { bblo_completeList(i, t_data.items[i]); } bblo_addEvent(bblo_O('sidebox_roll'), 'click', bblo_toggle); bblo_O('sidebox_wrap').style.display = 'block'; } else { window.setTimeout(bblo_ready, 10); } } catch (e) { window.setTimeout(bblo_ready, 10); } } function bblo_toggle() { var obj = bblo_O('sidebox_control'); var write = '0'; if (bblo_hasClass(obj, 'exp')) { bblo_swapClass(obj, 'exp', 'fold'); } else { bblo_swapClass(obj, 'fold', 'exp'); write = '1'; } blox_frame.blox_toggle_display(write); } bblo_addEvent(window, 'load', bblo_init); </script> <script> var pingUrl = window.location.protocol + '//' + window.location.host + '/blog/ping/'; var xhr = new XMLHttpRequest(); xhr.open("GET", pingUrl, true); xhr.send(); </script> <script type="text/javascript"> (function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3&appId=151924531509550"; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, 'script', 'facebook-jssdk')); </script> <script src="https://apis.google.com/js/platform.js" async defer> {lang: 'pl'} </script> </body> <!-- if mobile end --> </html>